Teraz jest 10 wrz 2010, o 09:49

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 15 lis 2008, o 15:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 paź 2008, o 17:00
Posty: 316
Lokalizacja: Inowrocław
Czyli takie, które nas zwyczajnie odrzucają. Nie mówię tu o jakiś klasycznych: Sienkiewiczach i innych, tylko o takich, które waszym zdaniem są płytkie. Powiedzmy: różowa okładka, srebrne gwiazdeczki i objętość do 100 stron (albo coś koło tego).

Weźmy na przykład taką "Szkołę gwiazd". Nie czytałam, wystarczyło, że ją zobaczyłam na wystawie (kto umieszcza takie książki na wystawach?!). Już. To nie dla mnie, nie, dziękuję.

Cechy charakterystyczne: błyszczące elementy (prawie zawsze) i... papier. Zwracacie uwagę na papier (i zapach książki, ale to już niezwiązane z tematem. Ja go uwielbiam, zwłaszcza w nowych podręcznikach)? W "takich" książkach jest żółtawy, charakterystyczny w dotyku, nie za cienki, nie za gruby. Nie każda książka drukowana na tym papierze jest płytka, oczywiście ;) .

A wy co myślicie?

_________________
"Ludzie dzielą się na trzy grupy: tych, którzy umieją liczyć i tych, którzy nie umieją."

15.07-31.07 - nie ma mnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 15 lis 2008, o 19:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2008, o 19:29
Posty: 204
Lokalizacja: Ostrowiec Św.
Hmm... Szkoła gwiazd, jak na te typowe czytadełka nie wyróżniała się niczym (ani w stronę złego, ani dobrego), więc była możliwie znośna - do tolerowania. Znaczy, ja ją tak odebrałam.
Jak dla mnie "Co za tydzień!". Książki takiego typu jak ta, czy wymieniona wyżej SG, czytuję u koleżanki, kiedy robi się ciut nudniej podczas spotkania. Niektóre są znośne, a niektóre odkładam po kilku pierwszych zdaniach, w lepszym przypadku - stronach. "Co za tydzień" to właśnie taki traumatyczny przypadek. Nie pamiętam nawet o czym to było, ale raz, że językiem napisanym beznadziejnym, ciężko się czytało, dwa - wszystko było takie... beznadziejne. Miało więcej niż 100 stron, było grube jak na takie różowiaste książki, ale nie wiem jak można było to znieść przez tyle kartek.

"Elita". Koleżanki polecały do pośmiania się z zawartości, więc przeczytałam. Lekkie było, nie przytlaczające więc nie odłożyłam. I w sumie dobrze, bo głupie, że szok. Z gatunku tych poprawiających humor.

Hmm... Nie rozumiem zachwytów nad "Plotkarą". Tym razem koleżanki poleciły, więc zmęczyłam kilka stron pierwszej części. To z gatunku tych, do których nie chce się wracać ani trochę.

_________________
Hear all trust nothing.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 15 lis 2008, o 20:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 paź 2008, o 22:18
Posty: 578
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Muniek napisał(a):
"Elita". Koleżanki polecały do pośmiania się z zawartości, więc przeczytałam. Lekkie było, nie przytlaczające więc nie odłożyłam. I w sumie dobrze, bo głupie, że szok. Z gatunku tych poprawiających humor.


Ja czytalam z tego tylko "Klub byłych przyjaciólek". Spodziewałam się od początku badziewia, ale to i tak mnie powalilo...
Szczegolnie ten fragment, w którym dziewczynka wspomina innym, że to wszystko kosztowalo tylko milion dolarów...

Jak można cos takiego sprzedawać nawet?!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 16 lis 2008, o 15:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lis 2008, o 19:21
Posty: 712
"Julka, pies i reszta świata", "Pamiętnik Księżniczki", "Szkoła Gwiazd" była nawet znośna.

_________________
Stal Gorzów. :3


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 16 lis 2008, o 18:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 lis 2008, o 15:07
Posty: 186
Lokalizacja: Legnica
Nie czytam książek typu "Pamiętnik księżkiczki" i inne rzeczy dlatego będę oceniać tylko po okładce.
"Pamiętnik księżniczki" - róż. Róż i złota korona. Do tego rysunek jak z lekarstwa po tabletkach na ból gardła a nawet gorszy.
"Bezsennik" - kilka usmiechniętych "nastolatek" z zębami wybielonymi w PS-e i wyrazem twarzy jakby bardzo musiały do toalety. Do tego wszystkie zawsze umalowane - nawet jak są w koszulach nocnych. Zabawne. Ale takie są prawa okładek. niestety - zniechęcają mnie.

_________________
Obrazek
czyli moje wiersze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 16 lis 2008, o 21:41 
Offline

Dołączył(a): 16 lis 2008, o 15:17
Posty: 6
"Mijo, mój Mio" - co linijkę ojciec chłopca wypowiadał to specyficzne zdanie... Monotonnia straszna. "Pamiętnik księżniczki" nie był wcale taki najgorszy, ale trudny do przebrnięcia - po prostu są ciekawsze książki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 16 lis 2008, o 22:41 
Offline

Dołączył(a): 5 lis 2008, o 23:05
Posty: 310
Lokalizacja: Inowrocław
Noeza, skoro nie warto o nich pisać, to po co założyłaś temat? Ja nie chcę sobie ich przypominać...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 17 lis 2008, o 16:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 lis 2008, o 19:38
Posty: 28
''Słodko gorzka szesnastka'' jest znośna...

_________________
Wiele hałasu o nic.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 17 lis 2008, o 20:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 paź 2008, o 16:02
Posty: 96
Poczekajcie, aż wam każą czytać "Cierpienia Młodego Wertera". Przy tym wszystkie Pamiętniki Księżniczek są literaturą wysokich lotów...

_________________
Somehow it's reassuring knowing I'm not the only one pretending to be normal.
Dexter, 1x05 ("Love American Style")


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Książki, o których nie warto pisać.
PostNapisane: 17 lis 2008, o 21:33 
Offline

Dołączył(a): 25 paź 2008, o 16:23
Posty: 69
trampki napisał(a):
Poczekajcie, aż wam każą czytać "Cierpienia Młodego Wertera". Przy tym wszystkie Pamiętniki Księżniczek są literaturą wysokich lotów...

"Cierpienia młodego Wertera" nie są wcale takie złe. Trzeba po prostu pocierpieć razem z nim. Trzeba spojrzeć na nie z odpowiedniej perspektywy.

_________________
Ważka ma trzysta tysięcy luster w oku, uwierz w to.
Jakże nieważkie jest wobec tego cudu, całe nasze zło.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL