Ja ze wstępem.
Trampki się bardzo udzielają przy okazji różnych imprez białoruskich. Trochę ze względu na szkołę, ale głównie ze względu na trampkową ideologię życiową i fakt, że ogólnie Białoruś jest strasznie fajna i ma dużo super rzeczy, o których mało kto pamięta albo np. Białorusini uważają, że one są niesuper (to są tacy niefajni Białorusini).
Właśnie wczoraj skończył się festiwal muzyki białoruskiej. Ten festiwal jest specyficzny, biorą w nim udział bardowie (czyli ludzie, którzy tworzą albo własną poezję i ją śpiewają, albo śpipewają czyjąś poezję). Ofc mogą też śpiewać folk albo przerabiać swoje rockowe kawałki bardziej na "gitarę przy ognisku"

. Na ten festiwal przyjeżdżają naprawdę świetni wykonawcy białoruskiej muzyki. Przy okazji festiwalu trampki nabyły:
1. Płytę "Liryka" Zmiciera Wajciuszkiewicza i W-Z Orkiestry (którą to płyte katują trampki od 3 dni już i nie mogą jej wyłączyć, śpią z nią, bardzo cierpią, kiedy wychodzą do szkoły, bo tam nie ma płyty

)
2. Płytę Tatiany Bielanohiej "Dwiukropi'e" (której jeszcze nie przesłuchały z powodu: patrz wyzej)
3. I dostały jeszcze płytę "Jesień Bardów" - z najfajniejszymi kawałkami zeszłorocznego festiwalu
I to tyle
