Kleo napisał(a):
Dlaczego nie wypada czytać Meg Cabot? Ja nie pogardzę, szczególnie Pośredniczką, nałogowo. Czego nie warto czytać? *zerka na półki i nie znajduje niczego 'chłamowatego'*. Zapewne Ali Makoty, jeżeli ktoś to lubi to ok, ale jak dla mnie, hm.., nie do przeczytania, poległam na jednej części. Dosyć słabe są książki z wydawnictwa Adamus, przeważnie niemieckich autorów i zawsze o 'młodzieńczej, ah, miłości'.
Ja też nie wiem dlaczego, ale tak jest.
Zorientowałam się nie od razu, a dopiero wtedy, kiedy zaczynałam rozprawiać na temat Meg i słyszałam "To tyyyy
toooo czytasz?" No czytam, czytam, nie sposób wybierać wyłącznie ARCYDZIEŁ, prawda?
Cytuj:
A próbowałaś przeczytać "Królewską wysokość" Manna? To jest trochę "lżejsze"... Jak nauka rozkładania nakryć przed pracą kelnera.
Nie, nie próbowałam, ale spróbuję, skoro TY to rekomendujesz, widać warto.
Zaciekawia mnie jednak to gastronomiczne rozwinięcie - czyżby jakaś pracka na lato ?