trampki napisał(a):
(...)tym zajmujemy się na codzień, robimy z książki, która służy do czytania taki spis symboli, metafor, środków użytych dla stworzenia odpowiedniego efektu itp.
Właśnie, a Wy, kiedy czytacie lektury, czytacie je jak te ksiazki, ktore czytacie dla siebie?
Ja nie, jeszcze w gimnazjum to w ogole bym nie widziala, ze mozna czytac książki tak, albo inaczej. ale teraz czytajac lektury nie czytam ich sobie ot tak luźno. Zwracam uwage na wszystkie jakieś tam powiązania bohaterów, momenty przełomowe w ich życiu, ich motywy, co na nich wpływało, motywy obiegowe literatury, nawiązania, cechy charakterystyczne dla epoki i wszystkie inne [cenzura]

. Nie ukrywam, ze uwazam to za przykre i w duzej mierze odbiera mi to przyjemnosc czytania, ale tez wiem, ze po to je czytam - nie żeby myśleć o tym, że Werter był pierwszym emo w literaturze, a o tym, ze w romantyźmie tworcy ustawiają pogodę pod nastrój czytelnika etc.

[i niech mi ktos powie, ze mnie szkola nie niszczy?

]